pół roku lekcji w liceum na Przysposobieniu Obronnym nie było tak treściwe jak ta 15-tostronicowa broszura. za to na lekcjach prowadzonych przez starego emerytowanego komucha można było z podręcznika wyczytać, że w razie wybuchu nuklearnego należy "zamknąć oczy, położyć się na ziemi i czołgać się w kierunku grzyba" (WTF?). powinni to przerabiać w szkołach :D
Fajne w publikacji jest to, że nie porusza się w oparach absurdu, jak wiele "poradników survivalowych", gdzie przygotowują na całkowite załamanie cywilizacji czy wojnę termojądrową - bo na to survival mało może pomóc - ale konkretne, sensowne działania w realnych warunkach, a więc nie jak przetrwać w warunkach wczesnego średniowiecza, hodując kozy i szyjąc sobie ubrania z własnoręcznie zebranego lnu, ale np. jak się zorganizować i zachować bezpieczeństwo, korzystając z mediów elektronicznych.
przydatne informacje. mysle ze trzeba wziac poprawke na lokalne uwarunkowania. oto krotki material pogladowy przygotowany przez polskich specjalistow od przetrwania w nieprzyjaznym dla czlowieka srodowisku
a to ja miałem lepszego "komucha", który zawsze powtarzał, że w razie napromieniowania i tak nic nam nie pomorze, najlepiej wypić pół litra i od razu iść na cmentarz :)
Tak na serio to najlepiej pić do oporu mleko przez kilka tygodni po napromieniowaniu i/lub kontakcie z opadem. Herbata i kawa chyba też niczego sobie, kofeina też całkiem znośnie kompleksuje jony metali.
Mleko,jogurty ale takze alhohol w umiarkowanych ilosciach-to wyszlo jeszcze podczas awarii w Czarnobylu.Ci ci pili przyslowiowa 50 przed akcja(oczyszczania rumowiska)zyli dlugo dluzej(a niektorzy nawet przezyli cale lata)niz abstynenci.To odkrycie to oczywiscie byl przypadek bo Sowieci dawali im ta 50 zwyczajnie na rozgrzewke i odwage(taki ich stary "sposob")ale tym razem okazalo sie to miec sens.
A tu prosze inny must read-zupelnie inna dziedzina ale MUST READ.
Autor nie ponosi odpowiedzialności za straty materialne, moralne i na zdrowiu psychicznym wywołane przez czytanie niniejszego bloga. W żadnym razie nie należy go traktować jako porad inwestycyjnych.
pół roku lekcji w liceum na Przysposobieniu Obronnym nie było tak treściwe jak ta 15-tostronicowa broszura. za to na lekcjach prowadzonych przez starego emerytowanego komucha można było z podręcznika wyczytać, że w razie wybuchu nuklearnego należy "zamknąć oczy, położyć się na ziemi i czołgać się w kierunku grzyba" (WTF?). powinni to przerabiać w szkołach :D
OdpowiedzUsuń na zawszeFajne w publikacji jest to, że nie porusza się w oparach absurdu, jak wiele "poradników survivalowych", gdzie przygotowują na całkowite załamanie cywilizacji czy wojnę termojądrową - bo na to survival mało może pomóc - ale konkretne, sensowne działania w realnych warunkach, a więc nie jak przetrwać w warunkach wczesnego średniowiecza, hodując kozy i szyjąc sobie ubrania z własnoręcznie zebranego lnu, ale np. jak się zorganizować i zachować bezpieczeństwo, korzystając z mediów elektronicznych.
OdpowiedzUsuń na zawszeprzydatne informacje. mysle ze trzeba wziac poprawke na lokalne uwarunkowania. oto krotki material pogladowy przygotowany przez polskich specjalistow od przetrwania w nieprzyjaznym dla czlowieka srodowisku
OdpowiedzUsuń na zawszecz1 http://www.youtube.com/watch?v=z1slyyhA4zQ
cz2 http://www.youtube.com/watch?v=x6HoOwFUom8&feature=related
@mantrid
OdpowiedzUsuń na zawszea to ja miałem lepszego "komucha", który zawsze powtarzał, że w razie napromieniowania i tak nic nam nie pomorze, najlepiej wypić pół litra i od razu iść na cmentarz :)
Tak na serio to najlepiej pić do oporu mleko przez kilka tygodni po napromieniowaniu i/lub kontakcie z opadem. Herbata i kawa chyba też niczego sobie, kofeina też całkiem znośnie kompleksuje jony metali.
OdpowiedzUsuń na zawsze@panika2008
OdpowiedzUsuń na zawszeMleko,jogurty ale takze alhohol w umiarkowanych ilosciach-to wyszlo jeszcze podczas awarii w Czarnobylu.Ci ci pili przyslowiowa 50 przed akcja(oczyszczania rumowiska)zyli dlugo dluzej(a niektorzy nawet przezyli cale lata)niz abstynenci.To odkrycie to oczywiscie byl przypadek bo Sowieci dawali im ta 50 zwyczajnie na rozgrzewke i odwage(taki ich stary "sposob")ale tym razem okazalo sie to miec sens.
A tu prosze inny must read-zupelnie inna dziedzina ale MUST READ.
http://tiny.pl/hjcgt