poniedziałek, 12 grudnia 2011

Grudzień



WTF?

10 komentarze:

  1. Jest to najlepsza zima w moim życiu. Niskie koszty ogrzewnia domu, po drodze mijam kilkanaście budów, gdzie prace idą pełną parą, nie mam depresji zimowej bo za oknem zielona trawa. Gospodarka zyskuje i ludzie bardziej uśmiechnięci. Wiwat globalne ocieplenie!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Ja wiem.... nic specjalnego pamiętam ze 4 lata temu, był chyba przełom stycznia-lutego pojechaliśmy na narty, chłe, chłe chłe, śnieg spadł w czwartek w nocy, na 2 dni przed wyjazdem, sypać też nie mogli bo za ciepło było...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. edeq ze wsi podlaskiejDec 12, 2011 01:55 AM

    http://www.swpc.noaa.gov/SolarCycle/

    Słońce jak widać też czyta Twój blog i się dostosowało do teorii.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. @Panika2008

    A co Ty bys, Panika, chcial, zeby co roku bylo po 2 miesiace z -20? Jak bylo dwa lata z rzedu to statystyka wymaga, zeby 3 rok bylo cieplej. A jak zobaczysz klimatogram dla Warszawy to te temperatury, ktore teraz mamy nie sa jakies specjalnie odbiegajace od normy. Zreszta prognoza prognoza, a mnie dzis malo z siodelka nie zwialo i juz nawet w narciarskich rekawicach ciezko wytrzymac 15 km pedalowania.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. @ TakiJedenLos
    Nie wiem czemu, ale twoj koment mnie rozmieszyl do lez! ;P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Neokolonializm ocipieniowy (transfer bogactwa od biednych do bogatych - ekonomiczna wojna i zdalna okupacja) jak widzę ma kolejne "argumenty".

    A tak naprawdę cały czas jesteśmy świadkami powolnego WYCHODZENIA Z MAŁEJ EPOKI LODOWCOWEJ !
    Bardzo mroźne zimy występowały w Europie gdzieś do połowy XX w.

    Co prawda nauka przyjmuje koniec klimatyczny MEL na 1900 r. a glacjologiczny na 1950 r. należy jednak wziąć poprawkę iż żaden proces naturalny nie kończy się nagle, tylko trwa przy słabszych objawach.

    Więc wpływ emisji CO2 przez człowieka nie ma z tym nic wspólnego.
    Pamiętajmy że przed MEL w Polsce uprawiano powszechnie winorośl, a 1000 lat temu Grenlandia była zielona i wypasano na niej bydło.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. 3i4

    No wlasnie-w koncu Greenlandia nie nazywa sie GREENlandia ot tak sobie.Jak sie o tym pamieta to te cale gadanie o globalnym ociepleniu jakos inaczej zaczyna wygladac.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. @edeq, nie pamiętam żeby w 2001-2003 były takie lekkie zimy, to chyba takiego nie ma przełożenia prostego.

    @3i4, "WYCHODZENIA Z MAŁEJ EPOKI LODOWCOWEJ", to prawda że ostatnio (ostatnie setki tysięcy lat) wyjątkowo piździ na tej planecie (przecież kiedyś bujny las porastał Antarktydę), ale czy koniecznie musimy z tego wychodzić na siłę, nienaturalnie i w tak szybkim tempie?

    @TJŁ, mnie dziś wypiździło w Szwecji (przed chwilą wróciłem). Co prawda śniegu tam też nie uświadczysz (wot globalne oziębienie), ale wiaterek jaki ładny za to!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Mnie najbardziej rozśmieszyło w zeszłym roku jak był jakiś zjazd eurooszołomów (decydentów) w bodajże Kopenhadze i miano tam radzić (jak to w kraju rad) co tu począć (znaczy: jak tu kogo okraść) przy okazji geszeftu zwanego globalnym ogłupieniem, no i w tejże Kopenhadze (bodajże) zebrało się parę tysięcy tzw. obrońców klimatu (znaczy: lewaków i pospolitych pożytecznych idiotów) którzy chcieli protestami wymusić na pomazańcach bożych aby coś tam w tej sprawie uradzili. Natura sama z nich zakpiła: utknęli w zaspach i na mrozie - takiej zimy w Kopenhadze (bodajże) nie było od wielu lat...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. @panika2008
    woda + światło + dwutlenek węgla = tlen + materia organiczna

    OdpowiedzUsuń na zawsze