Tak sobie pomyślałem... powiedzmy, że jest na świecie jakaś szeroko uprawiana, bardzo niebezpieczna dziedzina sportu, na przykład jakieś ekstremalne bobsleje czy formuła 1, i że dziedzina ta jest objęta szeregiem państwowych ubezpieczeń i programów zapewniających jej "stabilność", tzn. że tego i tego zawodnikom robić nie wolno, a w zamian za to mają bezpłatne ubezpieczenie od połamania i zejścia śmiertelnego.
Jak to w świecie ludzi bywa - wśród zawodników, a raczej ich menedżerów, szybko znajdują się tacy spryciarze, co umieją bardzo łatwo i niezauważalnie obejść wszelkie "zabezpieczenia", które państwo nakłada, by zapobiec nadużyciom, i znajdują świetny sposób na darmowe zyski, dojąc system.
Pytanie: czy rozwiązaniem takiej patologicznej sytuacji jest napisanie kolejnych kilku tysięcy stron szczegółowych regulacji, które, nie dość, że są immanentnie dziurawe (bo zawsze są, kwestia paru miesięcy żeby to rozgmatwać), to jeszcze samą dziedzinę sportu redukują do jakiejś żałosnej karykatury samej siebie, oplecionej sztywną siecią komplikacji, wymagającej wielu lat studiów, kupy kasy i znajomości, żeby w ogóle w nią wejść? Czy może rozwiązanie jest dużo prostsze - skreślić wszystkie te regulacje, całe prawodastwo tej dziedziny sportu wyrzucić do kosza, a jednocześnie - co nieodzowne - całkowicie i natychmiastowo wycofać wszelką aktualną i przyszłą pomoc finansową i gwarancje?
Tak tak, Panie i Panowie, tą dziedziną sportu jest bankowość, finanse, a nawet emisja pieniądza - tak dziś zmitologizowana, a kiedyś zupełnie zwyczajna działalność rynkowa.
Oczywiście jakie rozwiązanie wybiorą politykierzy, to ja wiem. Przecież gdyby te wszystkie regulacje i instytucje rozmontować, tyle pieniędzy by biurokratom przeszło koło nosa! Tyle możliwości wpływania, sterowania, zakulisowego rozgrywania...
poniedziałek, 19 września 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Amen.
OdpowiedzUsuńNie zgodzę się z Tobą.
OdpowiedzUsuńJak rozmontować regulacje to będzie anarchia, która ma to do siebie, że i tak wyłonią się z niej ci, którzy mają dość siły, by narzucić własne reguły (łamiąc na przykład rączki tym, którzy się nie będą podporządkowywać ich regułom). Tak zawsze było jest i będzie. Lepiej zastanowić się jaki jest sensowny poziom regulacji i za łamanie pewnych zasad skazywać na dożywocie przy autostradach, czy czego tam akurat społeczeństwu nie trzeba.
Przekręty finansowe robią więcej szkód niż morderstwo, więc lepiej takich ludzi izolować dożywotnio (najwięcej przestępstw w białych kołnierzykach popełnianych ponoć jest przez psychopatów) i kierować ich do produktywnej pracy, na przykład układania kostki brukowej.
A czy ja piszę o anarchii? Tylko o tym, żeby wprowadzić jedną nadrzędną regulację zastępującą wszystkie inne - przynajmniej w zakresie bankowości - każdy sam się podciera, jak ktoś ma słaby zwieracz to kamienie łupać za długi albo autostrady budować.
OdpowiedzUsuńA czy nie jest tak, ze przekręty w sektorze finansowym są możliwe, dzięki regulacjom? Czy obecne przekręty nie są przypadkiem brawurowym obejściem regulacji w celu uzyskania znacznych korzyści majątkowych?
OdpowiedzUsuń@panika2008
OdpowiedzUsuńPiszesz:
"Czy może rozwiązanie jest dużo prostsze - skreślić wszystkie te regulacje, całe prawodastwo tej dziedziny sportu wyrzucić do kosza, a jednocześnie - co nieodzowne - całkowicie i natychmiastowo wycofać wszelką aktualną i przyszłą pomoc finansową i gwarancje?"
Nie widzę tu propozycji uproszczenia regulacji, tylko ich całkowitą eliminację.
Dla mnie nakaz samodzielnej odpowiedzialności za swoje długi bez wsparcia państwa to nie jest w sumie regulacja, to raczej taki stan zero, taka normalna normalność. Kwestia nazewnictwa.
OdpowiedzUsuń@Panika
OdpowiedzUsuńJak najbardziej masz rację, do tego solidne prawo przeciw oszustwom powinno generalnie wystarczyć, ale obawiam się czynnika patokratycznego (tak mnie zainteresowało, że właśnie czekam na książeczkę).
Wpływy patokratyczne i ich rozrost to jeszcze insza inszość...
OdpowiedzUsuńpowiedzmy, że jest na świecie jakaś szeroko uprawiana, bardzo niebezpieczna dziedzina sportu (...) Tak tak, Panie i Panowie, tą dziedziną sportu jest bankowość, finanse, a nawet emisja pieniądza
OdpowiedzUsuńsuper!!!